12 grudnia 2017 Michał

Dziękuję!!! I Rok 7 Happy Summits

Rok. 365 dni. Dokładnie taki czas upłynął od momentu zainicjowania projektu „7 Happy Summits”.

To niesamowite, niezwykłe i tak bardzo nie do uwierzenia.

W pierwszej kolejności chcę podziękować (choć miałem niedawno na Wigilii Fundacji okazję zrobić to osobiście) Fundacji Happy Kids – Wam dziękuje najbardziej za to, że przyjęliście mnie jak swojego 🙂 i że uwierzyliście równie mocno w ten szalony pomysł, jakim jest zdobycie Korona Ziemi.

Kiedy rok temu odpalałem ten projekt, nie mogłem nawet marzyć o ty

m co mnie czeka i co ten rok miał mi przynieść. Były obawy i wątpliwości. Nie miałem pojęcia jak taki górski projekt może cię potoczyć.

I rok 7HS przyniósł:

  • Deszczowe zdobycie wierzchołka Kilimanjaro dokładnie 1 stycznia 2017 roku
  • Walkę z piorunami na irańskimwulkanie Damavand
  • Zdobycie „Excalibura” – najwyższej ściany wspinaczkowej Europy
  • Samodzielną ekspedycję na Elbrus ze świetnym partnerem Darkiem
  • Zmierzenie się z kirgiskim kolosem – Pikiem Lenina, który mierzy 7.134m
  • Weekendowy „strzał” i zdobycie Triglava (najwyższego szczytu Słowenii)
  • Zimową próba na Rysach

Było też mnóstwo spotkań i szalenie ważnych dla mnie wydarzeń:

  • Spotkanie w 10 Rodzinnych Domach Fundacji
  • Zorganizowany na Jurze obóz wspinaczkowy dla najmłodszych
  • Wspólny Dzień Dziecka z Fundacją i podopiecznymi
  • Wspólna Wigilia

To był rok pełen emocji i karuzeli pozytywnych wydarzeń. Podopieczni Fundacji nieraz swoim zaangażowaniem oraz ciekawością dawali mi gigantyczne wsparcie i rozwiewali wszelkie wątpliwości.

Na Elbrusie pierwszy atak szczytowy się nie udał, na Kilimanjaro w połowie drogi myślałem że nie dam rady, Pik Lenina to chwilowa ślepota, Damavand ucieczka przed piorunami, Triglav przywitał elektrycznymi chmurami – nie zawsze było łatwo, nie zawsze było przyjemnie, ale po każdej burzy wychodziło słońce.

Muszę też podziękować najbliższym i przyjaciołom – za wsparcie, cierpliwość i zrozumienie. Korona Ziemi to projekt, który pochłania i pozwala, aby czasami pasja zawładnęła całym życiem. Za tą wyrozumiałość Wam dziękuję.

Jeśli ten rok był takim koktajlem pozytywnych emocji, to liczę że 2018 rok przyniesie kolejne przygody, kolejne spotkania z młodymi ludźmi oraz kolejne klejnoty w Koronie Ziemi – a jest ich w planach aż 4 (Aconcagua, Denali, Carstensz, Góra Kościuszki). Będzie się działo!!!

Dziękuje, że poszliście w te góry ze mną!!

I dziękuje, że jesteście!!

🙂

Kontakt

Jeśli chcielibyście w jakikolwiek sposób się z mną skontaktować, śmiało piszcie lub dzwońcie: